czwartek, 3 marca 2016

Odparzenie

Większość mam zna Tormentiol. To bardzo skuteczna maść na odparzenia dla dzieci. Piszę skuteczna, nie- dobra, ponieważ specjaliści odkryli niebezpieczny składnik w maści- czteroboran sodu (pochodna kwasu borowego), którego nie powinnismy używać w kontakcie ze skóra dziecka poniżej 2 roku życia. Odnotowano przypadki zgonów niemowląt, u których zastosowana była maść z kwasem borowym. Nie popadajmy jednak w paranoję. Od jednokrotnego użycia nic sie nie stanie, jeśli rany na pupie mają szczypać Twoje dziecko, ktore cierpi- użyj jej. 

Chciałabym podzielić sie z Tobą moim odkryciem, maścią która ma taki sam skład jak Tormentiol, jednak nie zawiera kwasu borowego. Mowa o Ziaji- maści pieciornikowej. Znajdziecie ją najprędzej w zwykłej aptece, koszt około 4 zł za tubkę. Gdy Mikołaj ma tylko zaczerwienione miejsce smarujemy je, nie czekamy. 
Ma specyficzny kolor i zapach i działa identycznie jak mocny Tormentiol. 
Możecie mi uwierzyć ze przerobiłam tysiąc specyfików i nic nie zadziałało
w tak szybkim czasie. Po pierwszej aplikacji juz jest znaczna różnica. 
Jeśli i na Twoje dziecko nie działa mąka ziemniaczana, alantan, sudocrem,
nivea... -spróbuj tej maści.
Należy jednak pamietać, że nie stosujemy jej profilaktycznie. Gdy jest wszystko w porzadku najlepiej nie smarować niczym, żeby nie przyzwyczajać delikatnej skóry dziecka, a pupę przecierać wacikiem zwilżonym wodą. U nas mokre chusteczki wywołały mocne odparzenia. Polecamy wszystkim zakłopotanym rodzicom, którzy jeszcze nie znaleźli złotego środka na odparzenie u swojego dziecka. Ps. Jako ciekawostkę powiem Wam, że maść zdarzy mi się zastosować rownież na sobie, gdy na twarzy pojawi się czerwony wyprysk, a chcę się go skutecznie i szybko pozbyć, smaruję miejsce na noc. Maść swietnie wyciąga "chore" miejsce.

czwartek, 28 stycznia 2016

Pierwsze kroczki dziecka

   Fot. altrendo images Getty Images/Altrendo

W dniu swoich pierwszych urodzin Mikołaj postawił pierwsze kroczki. 

To był dla mnie najpiękniejszy prezent. Dwa tygodnie zajęło mu szkolenie swych umiejętności. Teraz- ma 13 miesięcy- biega, podskakuje nade swoje możliwości. Wielokrotnie zaciskam zęby, gdy biegnie do mnie swym pijackim slalomem, a jego głowa mija futrynę zbliżoną o 2 milimetry. Wiem, że nie dobiegnę i wiem, że tak już musi być.

Nasze pierwsze buciki to Emelki. Na pewno słyszeliście o tej firmie. 
Buty są drogie, ale dobre, zdrowe i nasze- polskie.
Cieszę się, że zdecydowałam się na tą firmę. Buty są naprawdę świetnie wykonane, 
stopa w nich oddycha.

A Wasze dzieciaki w jakich bucikach chodzą? Kiedy zaczęły stawiać pierwsze kroczki?